Witaj Gość!   [ Logout ]    
Działalność Koła
Dane adresowe - kontakt
 Egzaminy na kartę wędkarską
Nasze finanse

Władze Koła
rozliczenie pracy Zarządu

 Zarząd I kadencji 2003-2005
 Zarząd II kadencji 2005-2009
 Zarząd III kadencji 2009-2013
 Zarząd IV kadencji 2013-2017

Użytkownicy
Witaj, Gość
Pseudonim
Hasło
(Zarejestruj się)
Członkostwo:
Ostatni: jaro_jga
Nowe dzisiaj: 0
Nowe wczoraj: 0
Wszystkie: 511

Na stronie:
Gości: 33
Użytkowników: 0
Razem: 33

Informacje i komunikaty
Wody górskie (info)
 Schemat Pilchowic

Nasi sponsorzy

















Kącik Wędkującej Młodzieży

Przyjaciele Grodzkiego

























Karkonoski Klub Wędkarski




Recenzje z zawodów
· Spinningowe Grand Prix Polski - Puchar Katowic
· Spinningowe Grand Prix Polski - Boleń Odry
· Spinningowe Grand Prix Polski - Sandacz Turawy
· Spinningowe Grand Prix Polski - Puchar Sanu

Bliskie spotkanie III stopnia
Wysłano dnia 03-04-2010 o godz. 23:18:03 przez jarekk

Naszym zdaniem.
grzesiekB napisał:

Sobota, czerwcowy poranek, słońce świeci, a na niebie płyną sobie wolno chmurki. Zaczyna się przepiękny dzień, nic nie zapowiadało tego, że ten dzień zapamiętam na zawsze. Siedząc w domu pomyślałem – dlaczego siedzieć nic nie robić i marnować czas w taką pogodę, pójdę na ryby. Traf chciał, że wybrałem staw "Hycel" koło Intermarche.



Wziąłem wędkę, spakowałem pudełko z przynętami i poszedłem. Radośnie krocząc przybyłem nad wspomniany staw. Zauważyłem parę osób nad łowiskiem, nic to, nie przeszkadza mi obecność innych ludzi w relaksowaniu się nad wodą. Mijając jednego "wędkarza" spostrzegłem, że ma ponad cztery wędki i podrywkę. Dosyć dziwny zestaw jak na amatorski połów ryb, z tego dwie miał zarzucone. Bez większych refleksji na ten temat minąłem go i poszedłem dalej.

Spokojnie rzucałem przynętą nie patrząc na to co robią inni i tak zleciala godzina. Trafił się jeden okonek koło 12-15 cm, więc postanowiłem zmienić gumkę na wirówkę. Usiadłem wygodniej i wyjąłem pudełko, mój wzrok powędrował na przeciwległy brzeg. To co zobaczyłem przeszło moje najśmielsze wyobrażenia. "Wędkarz" którego mijałem zarzucał drugą wędkę z daleka wyglądało mi to na spławik. Pewnie zastanawiacie się co w tym dziwnego, przecież można łowić na dwie wędki ? Otóż najdziwniejsze było to, że po zarzuceniu drugiej wędki wyciągnął z wiaderka złowioną rybę i rzucił ją na żywca. Dokładniej się przyjrzałem ale nie, to nie pomyłka - widzę trzy wędki w wodzie ! Zacząłem przypatrywać się uważniej. Po kilku minutach delikwent wstał wziął podrywkę i idąc spacerkiem wzdłuż brzegu zaczął łapać do niej ryby ! Zastanawiałem się czy interweniować, jednak doszedłem do wniosku, że skoro to nie jest już woda PZW nie mam nawet prawa zwracać uwagi, przecież panuje tu zupełna samowolka. Zdegustowany zacząłem łowić dalej starając się nie patrzeć co wyprawia gość po drugiej stronie. Łowiłem dwie godziny bez większych efektów, okonek koło 10 cm i jedno puknięcie.

Postanowiłem więc znów zmienić przynętę. Dostrzegłem, że podjechał jakiś samochód od strony działek, okazało się, że to kolejny wędkarz. Wyciągnął wędkę na spławik i rzucił. Pomyślałem w końcu porządny człowiek mimo że woda nie należy do związku zachowuje się przyzwoicie. Po chwili jednak wstał, zapewne znudziło mu się czekanie na branie (rzadko kiedy można spodziewać się brań nie nęcąc). Jak ogromne było moje rozczarowanie gdy zobaczyłem, że wyciągnął spining i zaczął rzucać. Spławik w wodzie i spiningować !? Nie mieściło mi się to w głowie. Wówczas zrezygnowałem z łowienia w ten dzień bo nie dawało mi ono żadnej przyjemności. Bo jak można się czuć wśród kłusowników ? Mijając „spiningiste“ zastanawiałem się czy warto coś powiedzieć doszedłem jednak do wniosku, że i tak mnie nie posłucha. Zrezygnowany pokręciłem głową i nie wdając się w dyskusje poszedłem do domu.

Wiedziałem, że wielu ludzi kłusuje ale nigdy dotąd nie spotkałem się z nimi wprost i to aż z dwoma naraz. Wielu pomyśli – przecież skoro to nie jest woda PZW to nie są kłusownikami. Owszem z prawnego punktu widzenia nie są, ale dla mnie i pewnie dla wielu, którzy podzielają moje zdanie - są kłusownikami przez duże K ! Jaka jest gwarancja, że nie postępują tak samo na wodach PZW ? Przez takich ludzi to my cierpimy, jak później złowić wymiarową rybę gdy nie daje się jej szans na przeżycie i wybija się masowo prawie każdy gatunek ?

           Sobota, czerwcowy poranek, słońce świeci, a na niebie płyną sobie wolno chmurki. Zaczyna się przepiękny dzień, nic nie zapowiadało tego, że ten dzień zapamiętam na zawsze. Siedząc w domu pomyślałem – dlaczego siedzieć nic nie robić i marnować czas w taką pogodę, pójdę na ryby. Traf chciał, że wybrałem staw "Hycel" koło Intermarche.


Niestety w moim wieku nie mogłem zbyt dużo dyskutować z tymi osobami ale mam nadzieję, że kiedy prawdziwy i dorosły wędkarz znajdzie się w podobnej sytuacji zwróci uwagę takiej osobie. Być może nie spodoba się niektórym kolegom moje indywidualne podejście do tej sprawy. Bo prawnie nic nie można im zarzucić Wiem też jednak, że są ludzie którzy mają podobne poglądy i to ich zdanie cenie najbardziej. Więc drodzy Koledzy Dbajmy o rybostan naszych wed ! Nawet jeśli nie są pod opieką PZW.

grzesiekB


 
Pokrewne linki
· Więcej o Naszym zdaniem.
· Napisane przez jarekk


Najczęściej czytany artykuł o Naszym zdaniem.:
Spinningowe Mistrzostwa Okręgu nie dla wszystkich


Oceny artykułu
Wynik głosowania: 0
Głosów: 0

Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku


"Bliskie spotkanie III stopnia" | Logowanie/Założenie konta | 5 komentarze | _SEARCHDIS
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Bliskie spotkanie III stopnia (Wynik: 1)
przez krzysztofbmc dnia 04-04-2010 o godz. 19:51:24
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Grzegorz podpowiem.
Zasady amatorskiego połowu ryb określa Ustawa o Rybactwie Śródlądowym i obowiązuje na wszystkich wodach.Na podstawie tej ustawy został stworzony RAPR obowiązujący na wodach PZW.

Ustawa o rybactwie śródlądowym zabrania amatorskiego połowu ryb więcej niż dwiema wędkami jednocześnie,a w wypadku ryb łososiowatych i lipieni-więcej niż jedną wędką.Ustawa wyklucza również możliwość stosowania podrywki przy amatorskim połowie ryb.
Wynika z tego że osoby o których piszesz z prawnego punktu widzenia złamały ustawę i z czystym sumieniem możesz o nich pisać że są kłusownikami przez duże K !

Na przyszłość radzę nie podejmuj  żadnych działań osobiście bo może to być niebezpieczne dla Ciebie-najlepszym rozwiązaniem jest telefoniczne poinformowanie Państwowej Straży Rybackiej lub Policji-to są instytucje uprawnione do kontroli i ukarania osób łamiących ustawę.

Pozdrawiam





Re: Bliskie spotkanie III stopnia (Wynik: 1)
przez jarekk dnia 05-04-2010 o godz. 00:06:58
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Zamieszczając twój tekst szykowałem od razu stosowny komentarz. Ubiegł mnie jednak Krzysztof. Tak - to byli KŁUSOWNICY i nie musisz mieć żadnych wątpliwości. Przez lata wędkowania spotykałem wielokrotnie takich "wędkarzy". To prawdziwa plaga. Cieszy mnie natomiast Twoja wrażliwość. To bardzo cenne i rzadkie w naszym okręgu zjawisko. Pozdrawiam - jarekk




Re: Bliskie spotkanie III stopnia (Wynik: 1)
przez PITBUL dnia 05-04-2010 o godz. 00:26:41
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)

Żeby było ciekawiej to jest to woda przez wiele lat będąca pod opieką (i za wiele pieniędzy zarybiana) Koła Miejskiego  z poparciem $ ZO w Jeleniej Górze. Osobiście dziwi mnie  to, że po zainwestowaniu tylu środków i nakładów pracy (sprzątanie itp), wodę "odpuszczono". Aktualnie został chyba jedynie Balaton (bo i "Szpitalniak" odpuszczono). 

Kurczy się woda w Okręgu (na własne życzenie), więc dopuszczamy dziwne przynęty na wody górskie. A co ! Cza dzieś łowić karpie !!! Kierunek Nielestno proponuję !

Dobra robota Grzesiek! Może ktoś z "dziadków leśnych" to przeczyta ( a może ktoś "leśnemu dziadkowi" opowie :) co przeczytał znowu na GRODZKIM.

Pozdrawiam Autora

Respect !!

 




Re: Bliskie spotkanie III stopnia (Wynik: 1)
przez grzesiekB dnia 05-04-2010 o godz. 16:18:43
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)

O miałem pewne domysły, że jednak nie powinno się tak robić ale nie byłem pewien więc nie chciałem niepotrzebnie namieszać.

W sumie racja w pewnym stopniu to może być niebezpieczne, jednak tak jak pisaliście Koledzy - telefon do odpowiednich służb i sprawa załatwiona. 

Pozdrawiam



Serwis działa od: 21.04.2003 r.

red. Jarek Krempa

Wszelkie prawa zastrzeżone

PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.04 sekund