Witaj Gość!   [ Logout ]    
Działalność Koła
Dane adresowe - kontakt
 Egzaminy na kartę wędkarską
Nasze finanse

Władze Koła
rozliczenie pracy Zarządu

 Zarząd I kadencji 2003-2005
 Zarząd II kadencji 2005-2009
 Zarząd III kadencji 2009-2013
 Zarząd IV kadencji 2013-2017

Użytkownicy
Witaj, Gość
Pseudonim
Hasło
(Zarejestruj się)
Członkostwo:
Ostatni: jaro_jga
Nowe dzisiaj: 0
Nowe wczoraj: 0
Wszystkie: 511

Na stronie:
Gości: 32
Użytkowników: 0
Razem: 32

Informacje i komunikaty
Wody górskie (info)
 Schemat Pilchowic

Nasi sponsorzy

















Kącik Wędkującej Młodzieży

Przyjaciele Grodzkiego

























Karkonoski Klub Wędkarski




Recenzje z zawodów
· Spinningowe Grand Prix Polski - Puchar Katowic
· Spinningowe Grand Prix Polski - Boleń Odry
· Spinningowe Grand Prix Polski - Sandacz Turawy
· Spinningowe Grand Prix Polski - Puchar Sanu

Nieporozumienia przy slipie i dziwna kontrola SSR
Wysłano dnia 13-08-2012 o godz. 12:13:43 przez jarekk

Naszym zdaniem.
Dojazd do Zalewu Pilchowickiego od strony Strzyżowca, to miejsce, gdzie najłatwiej zwodować wędkarskie łodzie. Brzeg tam opada łagodnie, dojazd ułatwia naprawiona przez wędkarzy droga i ułożony z betonowych płyt prowizoryczny slip. Zdarza się jednak, że dokładnie w tym miejscu rozkładają wędki wędkarze gruntowi. Dochodzi do konfliktów.



Na ogół wędkarze potrafią się porozumieć. "Grunciarze" świadomi, że to jedyne miejsce spuszczania łódek, nie mają pretensji o płoszenie ryb, a wodujący łodzie starają się robić to możliwie spokojnie i pływać obok zestawów bez wywoływania fali. Zdarzają się jednak nieprzyjemne wymiany zdań. Łowiący na zestawy gruntowe uważają, że skoro usiedli tuż przy slipie, to nikt nie powinien w tym czasie korzystać z łodzi lub wynieść się ze swoimi łódkami nie wiadomo dokąd, a z kolei osoby próbujące się zwodować lub powracające z wędkowania łodziami są zdania, że slip jest ich własnością i mogą z niego korzystać nawet jeśli wiąże się to z wjechaniem prosto w zarzucone zestawy gruntowe. Typowy brak szacunku i wzajemnego zrozumiania z jednej i drugiej strony.

Na szczęście takie sytuacje są rzadkością. Można nawet powiedzieć, że konflikty tego typu są normą - wyrozumiałość nie jest dana każdemu, a wędkarze nie są wyjątkiem.

Prowizoryczny slip, to jedyne miejsce, gdzie można zwodować łódź. Wygodny dojazd przyciąga w to miejsce również wędkarzy gruntowych.



Większy niepokój budzi jednak sytuacja, która miała miejsce w minioną niedzielę. Do slipu zbliżały się trzy powracające z wędkowania łodzie wędkarskie. Wszystkie poruszały się na silnikach spalinowych niskiej mocy, zgodnie z obowiązującymi na Pilchowicach przepisami. Łodzie podpłynęły do slipu, tam wędkarze mieli zaparkowane samochody i przyczepy przeznaczone do przewozu łodzi. Prawdopodobnie wzbudzona fala i zamieszanie przy wyciąganiu łódek nie spodobało się dwóm wędkarzom - strażnikom SSR, którzy wędkowali w rejonie slipu. Rozpoczęli kontrolę i spisywanie wędkarzy sugerując złamanie obowiązujących przepisów. Wędkarze okazali dokumenty i poddali kontroli nie kryjąc jednak zdumienia postępowaniem strażników.


Zagęszczenie wędkujących i brak wzajemnego zrozumienia może prowadzić do konfliktów.


Pomijając już fakt, że strażnik rozpoczynając kontrolę z zarzuconymi w tym czasie wędkami złamał obowiązujące przepisy (zgodnie z RAPR wędki muszą być pod stałym nadzorem), warto zwrócić uwagę, że wędkarz powracający z wędkowania nie jest zobowiązany poddać się kontroli Społecznej Straży Rybackiej. Nie ma tutaj znaczenia, czy podróżuje samochodem, łodzią, czy rowerem. Jeżeli nie wędkował podczas spływania z łowiska, jeśli miał złożone wędki, SSR nie posiada uprawnień do takiej kontroli, a okazanie dokumentów było tylko dobrą wolą wędkarzy. Ponadto, zgodnie z relacją wędkarzy, strażnicy powoływali się na zapis w Zezwoleniu, mówiący o dopuszczeniu Pilchowic do wędkowania wyłącznie ze środków wyposażonych w silniki elektryczne. Zapis ten został obecnie zmieniony i brzmi zupełnie inaczej, ale i tak nie ma w nim słowa o zakazie poruszania się za pomocą środków wyposażonych w silniki spalinowe. Przepisy ogólne ograniczają jedynie dopuszczalną moc silników do 4 KW. Mocą silników strażnicy nie byli jednak zainteresowani, tak jakby wogóle nie mieli pojęcia o obowiązujących przepisach.

Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że strażnicy wykorzystali uprawnienia broniąc własnego interesu. Nie była bowiem prowadzona w tym czasie żadna szersza kontrola, a postępowanie wędkarzy powracających z łowiska łodziami wyposażonymi w silniki niskiej mocy było zgodne z przepisami. Bardziej przypominało to próbę pokazania wędkarzom "kto tutaj rządzi", niż rzetelnie prowadzoną kontrolę. To bardzo złe świadectwo wyszkolenia strażników, którzy całą swoją wiedzę opierali na nieaktualnych przepisach Zezwolenia, zapominając o wprowadzonych korektach oraz obowiązujących na Zalewie Pilchowickim przepisach ogólnych.

jarekk 

 
Pokrewne linki
· Więcej o Naszym zdaniem.
· Napisane przez jarekk


Najczęściej czytany artykuł o Naszym zdaniem.:
Spinningowe Mistrzostwa Okręgu nie dla wszystkich


Oceny artykułu
Wynik głosowania: 0
Głosów: 0

Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku


Pokrewne tematy

Informacje i komunikaty

"Nieporozumienia przy slipie i dziwna kontrola SSR" | Logowanie/Założenie konta | 3 komentarze | _SEARCHDIS
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Nieporozumienia przy slipie i dziwna kontrola SSR (Wynik: 1)
przez jigger dnia 13-08-2012 o godz. 15:36:38
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Nie ma komendanta, nie mam komu szkolić strażników, a ZO mam to gdzieś. Ciekawe kiedy jaśnie panowie z ZO zaczną interesować się naszymi wodami.



Re: Nieporozumienia przy slipie i dziwna kontrola SSR (Wynik: 1)
przez jarekk dnia 13-08-2012 o godz. 17:38:13
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Z wiedzy nabytej dzisiaj u samego źródła wiem, że jest już kandydat na komendanta JG SSR. Pozostaje jeszcze jego zaakceptowanie i przebrnięcie formalności. Powinno zakończyć się to do końca września. Obecnie jeleniogórska SSR działa tylko na wspólnych patrolach z PSR i policją. Działają również zawodowi policjanci - strażnicy SSR. Co ważne - w końcu doczekaliśmy się dofinansowania z okręgu na zakup sprzętu i ubiorów. Nie zmniejsza to jednak rozczarowania postawą v-ce Prezesa ZO Z. Bogackiego, który nie potrafił porozumieć się z Komendantem JG SSR Z. Celencewiczem doprowadzając do jego rezygnacji. To wielka szkoda dla SSR i wędkarzy.


Serwis działa od: 21.04.2003 r.

red. Jarek Krempa

Wszelkie prawa zastrzeżone

PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.03 sekund