Witaj Gość!   [ Logout ]    
Działalność Koła
Dane adresowe - kontakt
 Egzaminy na kartę wędkarską
Nasze finanse

Władze Koła
rozliczenie pracy Zarządu

 Zarząd I kadencji 2003-2005
 Zarząd II kadencji 2005-2009
 Zarząd III kadencji 2009-2013
 Zarząd IV kadencji 2013-2017

Użytkownicy
Witaj, Gość
Pseudonim
Hasło
(Zarejestruj się)
Członkostwo:
Ostatni: jaro_jga
Nowe dzisiaj: 0
Nowe wczoraj: 0
Wszystkie: 511

Na stronie:
Gości: 33
Użytkowników: 0
Razem: 33

Informacje i komunikaty
Wody górskie (info)
 Schemat Pilchowic

Nasi sponsorzy

















Kącik Wędkującej Młodzieży

Przyjaciele Grodzkiego

























Karkonoski Klub Wędkarski




Recenzje z zawodów
· Spinningowe Grand Prix Polski - Puchar Katowic
· Spinningowe Grand Prix Polski - Boleń Odry
· Spinningowe Grand Prix Polski - Sandacz Turawy
· Spinningowe Grand Prix Polski - Puchar Sanu

Nie ma zgody na niekompetencję Okręgowego Sądu Koleżeńskiego.
Wysłano dnia 08-12-2012 o godz. 20:09:57 przez jarekk

Naszym zdaniem.

Kolejny odcinek "pzw-noweli" o wyrzucaniu mnie ze stowarzyszenia mógłbym zatytułować: "Jak prosto stać z przestrzelonym kolanem". Ale jeśli już posuwać się do takiej metafory w odniesieniu do jeleniogórskich działaczy to trzeba by mówić o przestrzelonych dwóch ...a może nawet większej ilości kolan. W końcu to nie tylko sąd koleżeński dowiódł swej niekompetencji.



Przypomnę. W połowie września 2012 r. do Okręgowego Sądu Koleżeńskiego PZW w Jeleniej Górze wpłynął wniosek o ukaranie mnie karą "wyrzucenia z PZW" za napisanie dwóch artykułów i opublikowanie ich na naszym portalu. W jednym z artykułów podałem informację o zawieszeniu działalności szkółki wędkarskiej z powodu wstrzymania finansowania, w drugim polemizowałem z postępowaniem działaczy, m. in. v-ce Prezesa Z. Bogackiego.

Na reakcję władz związkowych długo nie trzeba było czekać. Z pisma podpisanego przez Panią G. Bogacką - Przewodniczącą Okręgowego Sądu Koleżeńskiego, dowiedziałem się, że będę sądzony w wyżej opisanej sprawie. Dla działaczki zupełnie nie miało znaczenia, że w sprawie nie odbyło się postępowanie, że wniosek Rzecznika Dyscyplinarnego był przynajmiej w kilku punktach niezgodny ze związkowym prawem, a wnioskowana kara nie występuje w regulaminie.

Wnioskowaliśmy wówczas o zwrot dokumentów do rzecznika dyscyplinarnego wyliczając popełnione błędy formalne. Tak się też stało. Wkrótce rzecznik złożył rezygnację ze stanowiska, a jego obowiązki przejął kolejny działacz Kol. Piotr Słowiński. "Nowy" rzecznik postanowił pozbyć się problemu i sprawę umorzyć. W uzasadnieniu postanowienia długo rozwodził się, że nie ma żadnych podstaw do ukarania mojej osoby (jest zawodowym dziennikarzem i posiada na ten temat wiedzę), aby koniec końców stwierdzić, że jestem winny, ale wina na tyle niewielkiej szkodliwości, że można sprawę umorzyć.

Kupy się to oczywiście nie trzymało więc do Okręgowego Sądu Koleżeńskiego trafiło zażalenie na postanowienie Rzecznika Dyscyplinarnego. Kilka dni temu otrzymałem odpowiedź. Sąd oddalił nasze zażalenie, jak stwierdził w odpowiedzi "...przychylając się do postanowienia Rzecznika".

Pozostało już tylko zwrócenie się do wyższej instancji - Głównego Sądu Koleżeńskiego. Wniosek uzasadniony został kolejnymi naruszeniami prawa związkowego przez działaczy jeleniogórskich.

Przede wszystkim Sąd Koleżeński jest zobowiązany do działania w ramach obowiązującego prawa, a tym samym podania podstawy prawnej podejmowanych decyzji. Tutaj nie odniesiono się do naszego wniosku i nie nawiązano do przepisów, a kierowano jedynie bliżej nieokreśloną "przychylnością" dla postanowienia Rzecznika.

W złożonym do GSK wniosku zasugerowaliśmy, aby zobowiązać jeleniogórski OSK do uważnej lektury obowiązujących przepisów, ponieważ uważamy, że jest to jedyna szansa na zrozumienie, że podstawą działania sądu jest obowiązujące prawo ...że postępowanie przed sądami koleżeńskimi PZW jest jawne, że obwinionego uważa się za niewinnego dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu, a umorzenie postepowania jest możliwe w trzech róznych sytuacjach, które są szczegółowo opisane w "Regulaminie działania rzecznikow dyscyplinarnych", a ich stosowanie nie jest mi, czyli obwinionemu obojętne.

Jak może teraz postąpić Główny Sąd Koleżeński ? Ze względu na ogromną ilość formalnych uchybień, postanowienie jeleniogórskiego sądu może zostać uchylone w całości i skierowane do ponownego rozpatrzenia w Jeleniej Górze lub unieważnione i rozpatrzone bezpośrednio przez GSK. Mając jednak na uwadze, że w powyższej sprawie występują jeleniogórskie organy PZW dla których przestrzeganie prawa nie jest istotnym zagadnieniem, bardziej zasadne wydaje się rozwiązanie drugie.

Niebawem powinno stać się to jasne, dlatego bez obaw mogę już zapowiedzieć kolejne odcinki serialu wraz z przygotowywanym szerszym podsumowaniem.

jarekk


 
Pokrewne linki
· Więcej o Naszym zdaniem.
· Napisane przez jarekk


Najczęściej czytany artykuł o Naszym zdaniem.:
Spinningowe Mistrzostwa Okręgu nie dla wszystkich


Oceny artykułu
Wynik głosowania: 0
Głosów: 0

Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku


Pokrewne tematy

Informacje i komunikaty

"Nie ma zgody na niekompetencję Okręgowego Sądu Koleżeńskiego." | Logowanie/Założenie konta | 2 komentarze | _SEARCHDIS
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Nie ma zgody na niekompetencję Okręgowego Sądu Koleżeńskiego. (Wynik: 1)
przez igorglinda dnia 09-12-2012 o godz. 16:07:07
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Patrząc troche bardziej globalnie na problemy z jakimi borykają się wędkarze i to z czym borykamy się na własnym podwórku. Mam wrażenie, że jesteśmy osadzeni w jakimś swoistym  >Matrixie<. Tak dla przykładu, w Europie walczy się z Kormoranami, o poprawę jakości wód, prowadzone są badania nad przywróceniem ginących gatunków ryb szlachetnych, w Ameryce Północnej setki milionów dolarów przeznacza się na udrożnianie rzek, aby łososie mogły docierać do tarlisk, a u nas są ludzie, a raczej niekompetentni, bez wiedzy, bez pasji urzędnicy którzy są jakąś abstrakcją w dzisiejszych czasach. Jak kompletnie inaczej może być jeżeli decydenci będą pasjonatami przyrody, wędkarstwa,,, a wybory się zbliżają.


Serwis działa od: 21.04.2003 r.

red. Jarek Krempa

Wszelkie prawa zastrzeżone

PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.03 sekund