Witaj Gość!   [ Logout ]    
Działalność Koła
Dane adresowe - kontakt
 Egzaminy na kartę wędkarską
Nasze finanse

Władze Koła
rozliczenie pracy Zarządu

 Zarząd I kadencji 2003-2005
 Zarząd II kadencji 2005-2009
 Zarząd III kadencji 2009-2013
 Zarząd IV kadencji 2013-2017

Użytkownicy
Witaj, Gość
Pseudonim
Hasło
(Zarejestruj się)
Członkostwo:
Ostatni: jaro_jga
Nowe dzisiaj: 0
Nowe wczoraj: 0
Wszystkie: 511

Na stronie:
Gości: 33
Użytkowników: 0
Razem: 33

Informacje i komunikaty
Wody górskie (info)
 Schemat Pilchowic

Nasi sponsorzy

















Kącik Wędkującej Młodzieży

Przyjaciele Grodzkiego

























Karkonoski Klub Wędkarski




Recenzje z zawodów
· Spinningowe Grand Prix Polski - Puchar Katowic
· Spinningowe Grand Prix Polski - Boleń Odry
· Spinningowe Grand Prix Polski - Sandacz Turawy
· Spinningowe Grand Prix Polski - Puchar Sanu

Ciężki czas dla Karpia
Wysłano dnia 14-12-2014 o godz. 12:10:32 przez jarekk

Na górskiej i nizinnej

Lada dzień miliony Polaków ruszą do sklepów, by zgodnie z tradycją nabyć "wigilijnego karpia". Dla ryb, zanim trafią na wigilijny stół, w większości przypadków oznacza to makabryczną drogę przez mękę.





Karp jest jedynym stworzeniem, które można w Polsce nabyć żywe i legalnie, własnoręcznie zabić. Fakt, że rybę czeka niechybna śmierć stanowi często przyzwolenie na postępowanie dalekie od humanitarnego.

W zasadzie dla każdego z nas święta kojarzą się z rybą zajmującą wannę, czasem nawet na kilka dni przed Wigilią. Tak postępowali nasi dziadkowie i rodzice, których zmuszały do tego realia PRL. Karp był wówczas najłatwiejszym do wyprodukowania mięsem, transportowanym i dystrybuowanym w najprostszy z możliwych sposobów. W niewydolnej gospodarce planowej, pominięcie uboju, porcjowania i pakowania ryb było rozwiązaniem dającym szansę szybkiego zaspokojenia ogromnego, przedświątecznego popytu. Zrozumiałe też, że kwestie humanitarnego postępowania szły na plan dalszy.

Karpiowe tortury tak naprawdę to żadna tradycja, lecz ...przyzwyczajenie, które jest spadkiem czasów Polski Ludowej. Przeciwstawiają się jej organizacje ekologiczne, między innymi wspierany przez celebrytów KLUB GAJA
Chodzi głównie o zmiany mentalne, uświadomienie faktu cierpienia ryb i wskazanie sposobu postępowania etycznego.




Między innymi dzięki takim inicjatywom w 2009 roku uległy zmianie przepisy, rozszerzając zasady uśmiercania, przechowywania i sprzedaży wszystkich zwierząt kręgowych również na ryby (obecnie obowiązujące są przepisy wynikające z ustawy dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt).

Zarówno sprzedawcy ryb, jak i konsumenci nie do końca świadomi są, że lekceważenie przepisów grozi dotkliwymi karami. Za znęcanie się nad zwierzętami - w tym również nad rybami przewidziana jest kara pozbawienia wolności do roku, ograniczenie wolności albo grzywna do 500 zł. A znęcanie się to zarówno przetrzymywanie żywych karpi w zatłoczonych, niedotlenionych pojemnikach jak i przenoszenie ich ze sklepu do domu w foliowych reklamówkach. 


Przepisy mówią, że rybom należy zapewnić właściwe warunki bytowania - zgodne z potrzebami danego gatunku. Dlatego w placówkach sprzedających karpie muszą znaleźć się odpowiedniej wielkości baseny, szczelne, o gładkich ścianach i gładko zakończonych krawędziach, zaopatrzone w instalacje natleniające. Temperatura wody w tych basenach nie może przekraczać 10 stopni Celsjusza.

Za najbardziej humanitarne postępowanie uważa się ubój karpi w miejscu sprzedaży. Przy czym nie może się to odbywać na oczach klientów, a zwłaszcza dzieci. Sklepy prowadzące sprzedaż muszą być wyposażone w osłonięte miejsce (parawan, ścianka przenośna), gdzie na życzenie klienta sprzedawca ma obowiązek rybę zabić.

Jeśli jednak koniecznie chcemy zabrać do domu żywą rybę, najlepiej to zrobić w pojemniku z wodą. Ryba nie może znajdować się w nienaturalnej pozycji lub pozostawać wygięta bez możliwości zmiany pozycji. Główny Lekarz Weterynarii podkreśla, że ilość wody w takim opakowaniu powinna być co najmniej w stosunku 1:2 masy karpia do masy wody. Niektóre sklepy oferują także specjalne pojemniki, pozwalające na oddychanie karpia przez skórę - ich konstrukcja i sztywne ścianki z użebrowaniem uniemożliwiają rybie przyleganie do ścianek. Ważne, by przy przenoszeniu pojemnik taki nie był przewożony w zamkniętej torbie. 

A warto o tym pamiętać nie tylko z pobudek humanitarnych. Zarówno przedłużający się stres, jak i śmierć z niedotlenienia, zdaniem naukowców, negatywnie wpływają na walory kulinarne ryb. Jeżeli więc decydujemy się na jedzenie wigilijnego karpia, to zadawanie przy tej okazji cierpień zwierzęciu jest w żaden sposób nieuzasadnione.

jarekk


 
Pokrewne linki
· Więcej o Na górskiej i nizinnej
· Napisane przez jarekk


Najczęściej czytany artykuł o Na górskiej i nizinnej:
O mało nie zginął w pilchowickim mule ..AKTUALIZACJA


Oceny artykułu
Wynik głosowania: 5
Głosów: 3


Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku


Pokrewne tematy

Informacje i komunikaty

"Ciężki czas dla Karpia" | Logowanie/Założenie konta | 0 komentarze
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować
Serwis działa od: 21.04.2003 r.

red. Jarek Krempa

Wszelkie prawa zastrzeżone

PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.02 sekund