Witaj Gość!   [ Logout ]    
Działalność Koła
Dane adresowe - kontakt
 Egzaminy na kartę wędkarską
Nasze finanse

Władze Koła
rozliczenie pracy Zarządu

 Zarząd I kadencji 2003-2005
 Zarząd II kadencji 2005-2009
 Zarząd III kadencji 2009-2013
 Zarząd IV kadencji 2013-2017

Użytkownicy
Witaj, Gość
Pseudonim
Hasło
(Zarejestruj się)
Członkostwo:
Ostatni: jaro_jga
Nowe dzisiaj: 0
Nowe wczoraj: 0
Wszystkie: 511

Na stronie:
Gości: 10
Użytkowników: 0
Razem: 10

Informacje i komunikaty
Wody górskie (info)
 Schemat Pilchowic

Nasi sponsorzy

















Kącik Wędkującej Młodzieży

Przyjaciele Grodzkiego

























Karkonoski Klub Wędkarski




Recenzje z zawodów
· Spinningowe Grand Prix Polski - Puchar Katowic
· Spinningowe Grand Prix Polski - Boleń Odry
· Spinningowe Grand Prix Polski - Sandacz Turawy
· Spinningowe Grand Prix Polski - Puchar Sanu

Muchowy Puchar Bobru 2015, prestiżowe zawody muchowe znów w Jeleniej Górze
Wysłano dnia 03-06-2015 o godz. 22:41:44 przez jarekk

Konkurs
Nadesłał: Marszal
Ostatni weekend maja miały miejsce ogólnopolskie zawody muchowe „Puchar Bobru”. Jako muszkarz i wędkarz korzystający z dobrodziejstw ichtiofauny Bobru, Kwisy i żwirowni Wojanów pozwolę sobie na krótkie zestawienie wyników na poszczególnych łowiskach i kilka zdań komentarza.



Zawody rozegrane zostały w formule trzech trzygodzinnych tur, z których dwie odbyły się w sobotę natomiast ostatnia – w niedzielne przedpołudnie. Zawody rozegrane zostały w następujących sektorach: sektor 1 - zbiornik Wojanów, sektor 2 – rzeka Bóbr od mostu kolejowego w Nielestnie do oczyszczalni ścieków we Wleniu oraz sektor 3 – rzeka Kwisa od Leśnej do miejscowości Kościelnik. Miałem przyjemność obserwować jedną turę na żwirowni Wojanów i jedną turę na rzece Bóbr.




Nie będę podawał tutaj wyników, bo te każdy może przejrzeć na stronie Okręgu. Pozwolę sobie natomiast na kilka słów komentarza od strony neutralnego obserwatora, odnoszącego się do zawodów i rezultatów.

Na pierwszy plan wysuwa się potwierdzenie faktu, że po wielu latach pracy i obostrzeń w przepisach, Bóbr okazał się najhojniejszym łowiskiem. Złowiono sporo pstrągów, trafiały się naprawdę grube ryby. W trakcie poszczególnych tur ryby łowiła zawsze większość ze startujących.





Kwisa, jako mniejsza siostra Bobru również obdarzyła startujących sporą ilością pstrągów, Były one jednak mniejsze niż te, bobrzańskie. Czterdziestak niestety nie trafił się nikomu, chociaż jeden z kolegów z Legnicy był bardzo blisko.

Najwięcej kłopotów sprawiła oczywiście żwirownia Wojanów. Chociaż po pierwszej turze można było mieć nadzieję, że w tym roku w końcu wielu startujących złowi na wodzie stojącej ryby. Wspomniana pierwsza tura dała na Wojanowie trzydzieści pstrągów i dwie ryby innego gatunku. Ryby złowiła połowa startujących, zatem wynik napawał optymizmem. W drugiej, popołudniowej turze było niestety znacznie gorzej, bo udało się wypracować zaledwie dziewięć pstrągów i jedną rybę innego gatunku. Jednak wszystkie złowione pstrągi miały powyżej 30 cm. W niedzielnej turze złowiono jedynie dwa pstrągi i trzy ryby innego gatunku. Przyglądając się wynikom nie sposób oprzeć się wrażeniu, że największe szanse mieli zawodnicy w pierwszej turze. Weszli na zbiornik jako pierwsi, na ryby jeszcze nie przestraszone. Później było już tylko gorzej. Trzeba też przyznać, że łowienie na muchę w wodzie stojącej jest dziedziną stosunkowo młodą i wielu jeszcze nie nabrało umiejętności czytania wody, doboru przynęt, słuchania kolegów. Jednak z czasem ten rodzaj wędkarstwa muchowego będzie systematycznie rozwijał się, a doświadczenia i umiejętności wędkarzy będą rosły.






Na koniec jeszcze jedna dygresja. Ciągle nie rozumiem i nie umiem pogodzić się z idiotyczną punktacją na zawodach muchowych. Promuje ona cały czas łowienie ryb niewiele większych od ustanowionego w punktacji wymiaru, karząc tych, którzy wygrają walkę z naprawdę konkretnym pstrągiem. Przykład mamy na tych zawodach. Kolega Konrad Mikulski z Legnicy złowił na Kwisie dwie ryby: pstrąga o długości 33 cm i drugiego, na tę wodę naprawdę dorodnego pstrąga o długości 39,4 cm. Uzyskał 1660 punktów i zajął w sektorze 9 miejsce, przegrywając z zawodnikami, którzy złowili co prawda 3 ryby, jednak najdłuższe z nich miały: w przypadku miejsca 8 – 26,6 cm, miejsca 7 – 28,0 cm czy miejsca 5 – 26,6 cm.


Punktacja ewidentnie karze zawodników, którzy chcieliby nastawić się na większe ryby i zmusza do poszukiwania tych, wymiarem zbliżonych do długości klasyfikowanej. Proszę zauważyć, że w przypadku ustanowienia wymiaru dolnego na poziomie 25 cm, zawodnikowi opłaca się złowić dwa pstrągi o długości właśnie tych 25 cm (2x100 pkt za ryby + 20 pkt x 2 x 25 cm = 1000 pkt) niż jednego dobrego czterdziestka (1x100 pkt za rybę + 20 x 40 cm = 900 pkt). Punktowanie każdego centymetra złowionej ryby zamiast każdego centymetra ponad ustalony wymiar minimalny zdecydowanie preferuje łowienie małych ryb i stanowi karę za próbę łowienia ryb większych. W przypadku wspomnianego prawie czterdziestocentymetrowego pstrąga na Kwisie, każdy z nas wie, że na tym odcinku rzeki taka ryba jest już naprawdę okazowa. Zawodnik za jej złowienie nie otrzymuje aktualnie żadnego bonusu punktowego, przegrywając wręcz z tymi, którzy łowią podrostki o długości 25 cm, łatwiejsze do złowienia i wyholowania.


Oczywiście nie jest to winą organizatorów Pucharu Bobru, którzy włożyli w organizację tych zawodów wiele sił, jednak może świat sportu wędkarskiego powinien w końcu zmienić te absurdalne przepisy i idiotyczną punktację, karzącą dobrego wędkarza za łowienie większych ryb. Może wtedy naprawdę okazałoby się, którzy wędkarze potrafią łowić większe pstrągi, bo aktualnie stanowią one raczej przyłów niż świadomą decyzję startującego o polowaniu na okaz w trakcie zawodów. Mam nadzieję, że gremium zawodnicze w końcu dostrzeże ten absurd i dociśnie Główny Kapitanat Sportowy w tej sprawie. Chyba że dalej chcemy uprawiać pozory współzawodnictwa według tego archaicznego przepisu.

 

Tekst i zdjęcia: Marszal


 
Pokrewne linki
· Więcej o Konkurs
· Napisane przez jarekk


Najczęściej czytany artykuł o Konkurs:
Muchowy Puchar Bobru 2013


Oceny artykułu
Wynik głosowania: 4
Głosów: 8


Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku


Pokrewne tematy

Na górskiej i nizinnej

"Muchowy Puchar Bobru 2015, prestiżowe zawody muchowe znów w Jeleniej Górze" | Logowanie/Założenie konta | 11 komentarze | _SEARCHDIS
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Muchowy Puchar Bobru 2015, prestiżowe zawody muchowe znów w Jeleniej Górze (Wynik: 1)
przez jarekk dnia 03-06-2015 o godz. 23:09:35
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Często mam wrażenie, że przepisy powstają za biurkiem i są dziełem ludzi, którzy nie za bardzo mają pojęcie o ich praktycznym znaczeniu. W spinningu przez wiele lat nakierowywano na łowienie małych ryb, głównie okoni. Teraz udało się chyba znaleźć poziom równowagi - okonie mają znaczenie, ale w niewielu zawodach okoniami udaje się wygrać, trzeba szukać ryb dużych. Pora chyba na zmiany również w dyscyplinie muchowej. 



Re: Muchowy Puchar Bobru 2015, prestiżowe zawody muchowe znów w Jeleniej Górze (Wynik: 1)
przez RafKub (rafkub@go2.pl) dnia 04-06-2015 o godz. 15:15:16
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)

Pewnie jest jakiś sensowniejszy sposób punktowania, ale ogólnie to chyba złotego środka i tak nie będzie. Każdy sposób punktowania będzie budził większe lub mniejsze kontrowersje. I tak jak faktycznie Jarek zauważył w spinningu poczyniono pewne kroki i wydaje się, że działa to całkiem sensownie, to w przypadku muchy sprawa nie jest już taka prosta. Bo jeżeli w spinningu odpowiedni sposób punktowania wymusił szukanie przez zawodników większych ryb i gatunków innych niż okonie i można to zrobić choćby przez odpowiedni dobór techniki czy wielkości przynęty to jak to przełożyć na metodę muchową? Jeżeli do dyspozycji ciągle mamy tylko muchę wielkości.....muchy? Nikt nie założy przecież 10cm muchy!? Może moja wiedza w tej materii nie jest na tyle duża, żeby tutaj głosić jakieś obiektywne opinie, ale na mój rozum próba łapania tylko dużych ryb na muchę jest chyba najtrudniejsza do zrealizowania. Dużo łatwiej jest to osiągnąć w innych wędkarskich dyscyplinach. Dlatego myślę, że ten problem jeszcze długo pozostanie nierozwiązany.

Rafał




Re: Muchowy Puchar Bobru 2015, prestiżowe zawody muchowe znów w Jeleniej Górze (Wynik: 1)
przez igorglinda dnia 09-06-2015 o godz. 22:39:59
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
 Witam serdecznie
 
 Zawody wędkarskie ciągle opierają się na łowieniu jak największej ilości ryb, oczywiście na większości imprez jest nagroda za największą rybę , ale  wygrywa ten  który złowi ich najwięcej. Dla mnie przykłady porównań Marszala@ to trochę namawianie na wyłanianie zwycięzcy w Formule 1 pośród tych którzy jeżdżą najładniej, a nie najszybciej.  Pozdrawiam
  Igor


Serwis działa od: 21.04.2003 r.

red. Jarek Krempa

Wszelkie prawa zastrzeżone

PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.04 sekund