Witaj Gość!   [ Logout ]    
Działalność Koła
Dane adresowe - kontakt
 Egzaminy na kartę wędkarską
Nasze finanse

Władze Koła
rozliczenie pracy Zarządu

 Zarząd I kadencji 2003-2005
 Zarząd II kadencji 2005-2009
 Zarząd III kadencji 2009-2013
 Zarząd IV kadencji 2013-2017

Użytkownicy
Witaj, Gość
Pseudonim
Hasło
(Zarejestruj się)
Członkostwo:
Ostatni: jaro_jga
Nowe dzisiaj: 0
Nowe wczoraj: 0
Wszystkie: 511

Na stronie:
Gości: 32
Użytkowników: 0
Razem: 32

Informacje i komunikaty
Wody górskie (info)
 Schemat Pilchowic

Nasi sponsorzy

















Kącik Wędkującej Młodzieży

Przyjaciele Grodzkiego

























Karkonoski Klub Wędkarski




Recenzje z zawodów
· Spinningowe Grand Prix Polski - Puchar Katowic
· Spinningowe Grand Prix Polski - Boleń Odry
· Spinningowe Grand Prix Polski - Sandacz Turawy
· Spinningowe Grand Prix Polski - Puchar Sanu

Muszkarze szkolili się w Tartaku
Wysłano dnia 13-03-2016 o godz. 17:48:57 przez jarekk

Na górskiej i nizinnej

Czas gdy stan wody i pogoda nie zachęcają do wędkowania, muszkarze wykorzystują na doskonalenie umiejętności. W sobotę (12-03-2016) mieli niezwykła okazję szkolić się pod okiem Igora Glindy licencjonowanego instruktora federacji IFFF. Współorganizatorem kursu było Koło Grodzkie, a udział w nim bezpłatny.


Mieszczący się w Pilchowicach "TARTAK Fly Fishing Center" to jeden z dwóch ośrodków w Polsce prowadzących profesjonalne szkolenia muchowe. Położony tuż nad Bobrem u stóp zapory pilchowickiej zdobywa coraz większe uznanie wśród muszkarzy. Od ubiegłego roku, momentu uzyskania przez właściciela "Tartaku" licencji IFFF, stał się liczącym  w skali europejskiej ośrodkiem szkolącym muszkarzy.




Ze względu na ilość uczestników praktyczna część szkolenia odbyła się na boisku w Pilchowicach. Kolejno "przerobiono" wszystkie podstawowe techniki rzutów, omówiono podstawowe błędy popełniane przez zaawansowanych muszkarzy. Szybko okazało się, że nie ma praktycznie osób nie popełniających błędów. Każdy, kto pierwsze muszkarskie kroki stawia korzystając wyłącznie z poradników i internetowych for dyskusyjnych, nabiera przyzwyczajeń i odruchów w znacznym stopniu utrudniającym sprawne operowanie wędką muchową. 

Każdy z uczestników szkolenia mógł liczyć na osobistą pomoc Igora. Nawet bardzo doświadczeni muszkarze ze zdziwieniem stwierdzali, że niewielka korekta pracy wędką, zmiana chwytu, toru budowania pętli podczas rzutu znacznie ułatwia osiągnięcie celu jakim były precyzyjne podanie muchy na wybraną odległość. 








Jak przekonywał Igor, poprawne wykonywanie rzutów wędką muchową jest na prawdę bardzo proste. Podstawowych technik można się nauczyć w ciągu kilku godzin szkolenia. Potem pozostaje już tylko wyrabianie poprawnych odruchów i "pamięci mięśni", które pozwolą na automatyczne wykonywanie rzutów. Rzeczywiście. Już w drugiej godzinie szkolenia starsi stażem muszkarze dziwili się, że tak małym kosztem można osiągnąć tak wiele. Ich rzuty stały się dłuższe i dokładniejsze, a ręka męczyła się znacznie mniej.

W nieco innej sytuacji były osoby dla których szkolenie było okazją do pierwszego kontaktu z wędką muchową. Rzuty muchówką nie mają żadnego porównania do rzutów techniką spinningową lub klasyczną odległościówką. Tutaj "fizyka" działa zupełnie inaczej i pierwsze chwile to konieczność wyuczenia nowych zasad. Dość szybko okazało się jednak, że podanie muchy na kilkanaście metrów - a na takich odległościach najczęściej łowi się nad Bobrem, nie stanowi żadnego problemu.






Początkujący mieli też pewną przewagę, co podkreślał instruktor - nie przenosili żadnych złych nawyków, typowych dla muszkarzy doświadczonych. Nowicjusze są "białą księgą" i mają największą szansę szybko opanować sztukę prawidłowego operowania wędką muchową. Dla nich szkolenie pod okiem licencjonowanego instruktora powinno być początkiem drogi. Zanim zaopatrzą się w pisane poradniki i wsłuchają w rady wędkujących kolegów.








Po kilku godzinach na boisku powrót do TARTAKU, gorąca herbata i kiełbaski z grilla. To nie był najcieplejszy dzień, a do tego siąpiła paskudna mżawka. Mimo wszystko nikt nie mógł powiedzieć, że szkolenie było stratą czasu, lub niewiele dało. Rozmawiano o jednym - kiedy w końcu zrobi się cieplej, woda trochę "siądzie" i będziemy mogli sprawdzić się w praktyce z wędką, rybami i nabytymi umiejętnościami.










jarekk

 
Pokrewne linki
· Więcej o Na górskiej i nizinnej
· Napisane przez jarekk


Najczęściej czytany artykuł o Na górskiej i nizinnej:
O mało nie zginął w pilchowickim mule ..AKTUALIZACJA


Oceny artykułu
Wynik głosowania: 5
Głosów: 2


Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku


Pokrewne tematy

Informacje i komunikaty

"Muszkarze szkolili się w Tartaku" | Logowanie/Założenie konta | 3 komentarze | _SEARCHDIS
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Muszkarze szkolili się w Tartaku (Wynik: 1)
przez Marszal dnia 14-03-2016 o godz. 14:17:26
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Szkoda, że nie mogłem być. Na naukę nigdy nie jest za późno a doskonalenie rzutów i poprawa złych nawyków w każdej fazie zaawansowania jest potrzebna. A jeszcze pod okiem takiego Instruktora. Organizacja takich spotkań to świetny pomysł.
Pobyt nas Sanem na początku marca mocno szarpnął moim czasem i ostatni weekend był czasem zapłaty dla rodziny za możliwość wędkowania w Zwierzyniu od 3 do 6 marca.


Serwis działa od: 21.04.2003 r.

red. Jarek Krempa

Wszelkie prawa zastrzeżone

PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.03 sekund