Witaj Gość!   [ Logout ]    
Działalność Koła
Dane adresowe - kontakt
 Egzaminy na kartę wędkarską
Nasze finanse

Władze Koła
rozliczenie pracy Zarządu

 Zarząd I kadencji 2003-2005
 Zarząd II kadencji 2005-2009
 Zarząd III kadencji 2009-2013
 Zarząd IV kadencji 2013-2017

Użytkownicy
Witaj, Gość
Pseudonim
Hasło
(Zarejestruj się)
Członkostwo:
Ostatni: jaro_jga
Nowe dzisiaj: 0
Nowe wczoraj: 0
Wszystkie: 511

Na stronie:
Gości: 20
Użytkowników: 0
Razem: 20

Informacje i komunikaty
Wody górskie (info)
 Schemat Pilchowic

Nasi sponsorzy

















Kącik Wędkującej Młodzieży

Przyjaciele Grodzkiego

























Karkonoski Klub Wędkarski




Recenzje z zawodów
· Spinningowe Grand Prix Polski - Puchar Katowic
· Spinningowe Grand Prix Polski - Boleń Odry
· Spinningowe Grand Prix Polski - Sandacz Turawy
· Spinningowe Grand Prix Polski - Puchar Sanu

Plany, pomysły, zamierzenia ...rozmawiam z nowym Prezesem Koła
Wysłano dnia 05-03-2017 o godz. 11:51:53 przez jarekk

Wywiady Grodzkiego

Co cztery lata, podczas Zebrania Sprawozdawczo Wyborczego wybieramy władze Koła. Od tego roku funkcję Prezesa Zarządu Koła Grodzkiego pełnić będzie Kol. Mariusz Szalej. Rozmawiamy o planach, pomysłach i zamierzeniach...


W Kole Grodzkim przyjęliśmy zasadę jednokadencyjności prezesa koła. Co cztery lata podczas wyborów do władz ustępujący prezes może pełnić funkcje we władzach koła, wejść do zarządu koła, komisji, sądu koleżeńskiego, ale nie kandyduje na kolejną kadencję prezesa koła.

W Kole Grodzkim prezes koła odgrywa dominującą rolę podczas podejmowania decyzji o kierunkach działalności koła, najczęściej jest pomysłodawcą i motorem działań zarządu koła. Każda więc zmiana na tym stanowisku realnie wpływa na to co będzie się działo w kole przez najbliższe cztery lata.


JK: Witam. Wiemy, że jesteś wędkarzem od wielu lat związanym z naszym kołem, muszkarzem, zaangażowanym w działalność z młodzieżą. Opowiedz o początkach swojej wędkarskiej przygody...

Wędkarzem jestem od połowy 1988 roku. Początkowo w Kole „Cieplice”, bo do niego było mi najbliżej z Piechowic. Poza tym członkami tego koła byli koledzy, którzy wędkarstwem mnie zainfekowali. W „Grodzkim” jestem od 2010 roku, ale z wędkarzami z tego zacnego Koła poznałem się wcześniej. Nie powiem nic odkrywczego jeżeli zaznaczę, że zaczynałem od spławika i gruntówki, czeskich teleskopów „Sona” i niemieckich „Germin”. Na początku lat dziewięćdziesiątych intensywnie zainteresowałem się metodą odległościową. Pamiętam, jak po pierwsze spławiki typu „waggler” jechałem do Zielonej Góry, do sklepu Karaś. Sprzedający był mocno zdziwiony, że tyle przejechałem, ale wybór spławików i ciężarków miał spory. Wówczas ciężarki walcowe, zaciskane i do tego skalibrowane co do masy ciężko było dostać. Pierwsza moja odległościówka, którą było wędzisko węglowe Ron Thomson o długości 4,2 m, wyposażone w malutkie przelotki na wysokich stopkach, korkowa rękojeść to na tamte czasy szczyt nowoczesności, powiew Europy. Mogłem je trzymać w ręku godzinami. A jak daleko tym można było rzucić ?

JK: No dobrze, ale co z tym muszkarstwem ? Najczęściej kojarzysz się z tą metodą.

MS: Gdzieś koło 1995 roku pojawiła się metoda „drgającej szczytówki” i dla mnie stała się wówczas metodą dominującą. Zgłębiałem jej wszystkie tajniki, poszukiwałem literatury. Dużo świetnych artykułów można było wówczas przeczytać na jej temat w „Wędkarzu Polskim”, miesięczniku, który wybiegał w nowoczesność w porównaniu z Wiadomościami Wędkarskimi. Wpatrywanie się w kiwającą końcówkę, sygnalizacja delikatnych brań, a czasami nocne połowy ze świetlikiem na końcu – same piękne wspomnienia. A metoda była piekielnie skuteczna. Od 1997 roku zafunkcjonował mnie spinning. Do 2011 łowiłem wyłącznie ta metodą, a ulubione wody i ryby to rzeki górskie i pstrągi. Ze spinningiem i pstrągowymi woblerami zjeździłem spora część kraju, poszukując samotności i rybnych wód. Rzeki w północnej Wielkopolsce były wówczas dla mnie tą „wędkarską Arkadią” Właśnie z nadejściem w moim wędkarstwie spinningu nastał również czas metody „złów i wypuść”. Od tamtego czasu nie zabrałem z wody ani jednej ryby. W 2011 dopadła mnie „muchoza” totalna. Zdecydowałem się pojechać na kurs do Adama Sikory nad San i przepadłem, zatraciłem się w wędkarstwie muchowym. Przeszedłem chyba wszystkie stopnie wtajemniczenia wędkarskiego i skończyłem tam, gdzie podobno większość wędkarzy dotrze, czyli na metodzie muchowej.

JK: Z tym czy każdy musi skończyć jako muszkarz mógłbym polemizować :) Ważne jednak, że przechodząc całą klasyczną wędkarską ścieżkę poznałeś każdą z metod. Żyjesz wędkarstwem, rozumiem, że to Twoja największa pasja ?

MS: Wędkarstwo i książki to moje pasje, a gdy książki są o wędkarstwie to po prostu jest całkowite spełnienie wędkarsko-czytelnicze. Zaczynając przygodę z wędkarstwem, szukałem po antykwariatach książek. Tak trafiłem na „Wędkarstwo jeziorowe” Tadeusza Andrzejczaka czy inne pozycje, tak trudno wówczas osiągalne. Pamiętam, jak w księgarni w Mirsku, zupełnie niespodziewanie trafiłem na książkę Aleksandra Junoszy Gzowskiego pt. „Przechytrzyć rybę”. Świetny język, dużo humoru a przy tym ogrom informacji ustawił te pozycję na samym szczycie literatury wędkarskiej. Teraz jej treść trąci odrobinę archaizmem, chociaż tamtego ducha przekazuje ciągle umiejętnie.

JK: W tym momencie muszę zadać pytanie - standard. Jakie plany, czego możemy spodziewać się po prezesurze "Marszala" ?

MS: Obejmując funkcje Prezesa na kolejna kadencję, obejmuję kierowanie kołem bardzo dojrzałym i z zasadami o wysokim standardzie. To przecież czternasty rok funkcjonowania Grodzkiego, które w wędkarstwie zapisało się wieloma znaczącymi kartami. Od początku Grodzkie stawiało sobie za cel dbałość o wody Okręgu i ich rybostan, mądrą i konsekwentną gospodarkę wędkarską, opierającą się przede wszystkim na ochronie gatunków rodzimych oraz przyjmowało wysokie standardy etyczne. Te aspekty będę kontynuował i do utrzymania tego kierunku wszystkich namawiał. Oczywiście będziemy starali się razem z Kolegami rozwijać edukacje wędkarsko-ekologiczną, nie tylko wśród dzieci i młodzieży ale również wśród dojrzałych wędkarzy. Poprzez publikacje na naszej stronie będziemy starali się pokazać wędkarstwo od strony szacunku dla przyrody i innych wędkarzy. Będę starał się o przywrócenie pewnej spontaniczności w naszym wędkowaniu, zachęcał do dzielenia się spostrzeżeniami i relacjami na łamach naszego internetowego publikatora. Kilka lat temu publikowanych było wiele krótkich relacji ze spontanicznych, kilkugodzinnych spotkań wędkarskich z ogniskiem na końcu. Bywało, że w letni wieczór spotykało się nad Bobrem trzech kolegów, wspólnie wędkowali, zrobili kolka zdjęć i podzielili się tym z innymi poprzez wpis w Serwisie. Nie było istotne, ile złowili i czy w ogóle były brania. Ważny był klimat tych krótkich spotkać. Chciałbym, aby to wróciło, pomimo coraz mniejszej ilości czasu, który na wędkowanie możemy poświęcić. Dotyczy to oczywiście wszystkich dyscyplin wędkarstwa, chociaż wiadomo że najłatwiej krótkie i spontaniczne spotkania zorganizować ze spinningiem lub muchówka w dłoniach.

JK: Nieformalne potkania, wspólne wędkowanie, towarzyskie imprezy o kameralnym charakterze, a co z wędkarskim sportem? Koło Grodzkie, to jedno z najbardziej aktywnych sportowo kół wędkarskich w jeleniogórskim okręgu.

MS: Mamy w Kole świetnych wędkarzy-sportowców, Mistrzów Okręgu, zawodników startujących na arenach okręgowych i krajowych. Jeszcze nie do końca wiadomo, jak po zawirowaniach statutowych sport wędkarski w PZW będzie wyglądał ale chciałbym utrzymać tak świetny poziom naszych kolegów startujących w zawodach, wspomagać ich w zamian za rozpowszechnianie wizerunku Koła. Chciałbym również delikatnie wzniecić iskierkę rywalizacji wśród naszych młodych kolegów, może udałoby się zapoczątkować szlifowanie następców tych starszych. Nasze Grodzkie to Koło z najlepszymi wynikami na poziomie okręgowym, należy dążyć do utrzymania tej pozycji w zdrowej rywalizacji i z poszanowaniem przeciwników, tak jak do tej pory. Oczywiście chciałbym, aby również w wędkarstwie muchowym nasze Koło stało się znaczącym na arenie sportowej, bo w tej dziedzinie jak do tej pory możemy pochwalić się jedynie 3 miejscem drużyny w Mistrzostwach Okręgu w 2014 roku. Ale wśród kolegów są doskonali muszkarze i mam nadzieje, że również dzięki nim poziom w tej dyscyplinie uda nam się znacząco podciągnąć.

JK: Koło Grodzkie zawsze kojarzyło się z osobami przeciwstawiającymi się typowemu dla PZW zgnuśnieniu, bylejakości, nieuczciwości... Przeciwnicy przyklejali nam etykietę awanturników, i "krytykantów" związkowych porządków. Jesteś również delegatem. Nie unikniesz więc kontaktu z "polityką" naszego podwórka. Jakieś pomysły ?

Mamy rok wyborczy, w czerwcu będziemy mieli Okręgowy Zjazd Delegatów Kół, który wybierze nowego Prezesa Okręgu i Zarząd. Jak potoczy się sytuacja, w tej chwili trudno jest przewidzieć, chociaż już pierwsze zaskakujące rozstrzygnięcia zapadają. Zawsze chciałem, aby wędkarstwo stało się pewną manifestacją etyczności i dbałości o środowisko, zwłaszcza o rzeki i ich mieszkańców. Jestem zwolennikiem wprowadzania pewnych ograniczeń w celu podniesienia atrakcyjności wód. Za przykład można stawiać naszych południowych sąsiadów, Czechów u których prowadzona gospodarka wędkarska niejednokrotnie może służyć jako wzorzec. Przecież populacja pstrąga w czeskich rzekach czy sandacza w zbiornikach zaporowych jest godna pozazdroszczenia i nie pochodzi z cudownych źródeł tylko jest efektem pracy wędkarzy i ich poszanowania dla wody i ryb. Chciałbym, aby nowy Zarząd Okręgu również na naszych wodach potrafił prawidłowo zbilansować pozytywy i negatywy naszego wędkarstwa i powoli zaczął ciągnąć tę piękna dyscyplinę w stronę tych pierwszych. Jak pokazują południowi sąsiedzi, jest to możliwe.

JK: Dzięki za rozmowę, życzę dużo siły i powodzenia w realizacji wszystkich pomysłów.




 
Pokrewne linki
· Więcej o Wywiady Grodzkiego
· Napisane przez jarekk


Najczęściej czytany artykuł o Wywiady Grodzkiego:
Konflikty, afery, słabe wyniki... Rozmawiamy o wędkarskim sporcie


Oceny artykułu
Wynik głosowania: 0
Głosów: 0

Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku


Pokrewne tematy

Informacje i komunikaty

"Plany, pomysły, zamierzenia ...rozmawiam z nowym Prezesem Koła" | Logowanie/Założenie konta | 2 komentarze | _SEARCHDIS
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Plany, pomysły, zamierzenia ...rozmawiam z nowym Prezesem Koła (Wynik: 1)
przez zibi dnia 06-03-2017 o godz. 07:37:46
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Z racji tego, że przez ostatnie pięć lat byłem opiekunem koła z ramienia ZO, w pewien sposób uczestniczyłem również w życiu koła i byłem świadkiem tych wszystkich przemian, które wprowadziły Koło Grodzkie do grona najlepszych kół naszego Okręgu. Pozwolę sobie zatem na złożenie życzeń nowemu Prezesowi, ale również  wszystkim aktywnych członków. Zawsze twierdziłem, że macie potencjał, a jeżeli zostanie on odpowiednio skierowany i wykorzystany, to wyniki same przyjdą. I przyszły. Jak zapewne Mariusz wie, nie będzie łatwo. Szykuje się nowe Prawo Wodne, jesteśmy na rozdrożu pod względem sportów wędkarskich, a i w innych dziedzinach zapewne sporo się zmieni. Miejmy tylko nadzieję, że na lepsze. Życzę zatem wytrwałości w realizacji planów dla Prezesa i całego Zarządu Koła. A wszystim zawodnikom Koła Grodzkiego życzę samych sukcesów w sporcie i wielu kwalifikacji do kadr Okręgu na rok 2018 , oczywiście jeżeli cały projekt sportowy w ZO zostanie utrzymany.


Serwis działa od: 21.04.2003 r.

red. Jarek Krempa

Wszelkie prawa zastrzeżone

PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.04 sekund