Witaj Gość!   [ Logout ]    
Działalność Koła
Dane adresowe - kontakt
 Egzaminy na kartę wędkarską
Nasze finanse

Władze Koła
rozliczenie pracy Zarządu

 Zarząd I kadencji 2003-2005
 Zarząd II kadencji 2005-2009
 Zarząd III kadencji 2009-2013
 Zarząd IV kadencji 2013-2017

Użytkownicy
Witaj, Gość
Pseudonim
Hasło
(Zarejestruj się)
Członkostwo:
Ostatni: alon
Nowe dzisiaj: 0
Nowe wczoraj: 0
Wszystkie: 516

Na stronie:
Gości: 35
Użytkowników: 0
Razem: 35

Informacje i komunikaty
Wody górskie (info)
 Schemat Pilchowic

Nasi sponsorzy

















Kącik Wędkującej Młodzieży

Przyjaciele Grodzkiego

























Karkonoski Klub Wędkarski




Recenzje z zawodów
· Spinningowe Grand Prix Polski - Puchar Katowic
· Spinningowe Grand Prix Polski - Boleń Odry
· Spinningowe Grand Prix Polski - Sandacz Turawy
· Spinningowe Grand Prix Polski - Puchar Sanu

Marazm w SSR, odchodzą kolejni strażnicy.
Wysłano dnia 10-12-2017 o godz. 21:30:38 przez Jarekk

Naszym zdaniem.

Od 2011 roku, gdy przy Kole Grodzkim powstała grupa strażników Społecznej Straży Rybackiej, wspólnie z kolegami z innych kół jeleniogórskich aktywnie strzegliśmy nasze wody. Na początku sezonu 2017 nastąpiła zmiana. Odszedł komendant straży powiatowej, potem rezygnowali kolejni strażnicy. Na chwilę obecną możemy już mówić o likwidacji straży rybackiej przy naszym kole. 


Grupę utworzyliśmy w 2011 roku. Dziewięciu kolegów zdecydowało się na czynny udział w ochronie wód. Przede wszystkim skupiliśmy się na wodach najsłabiej strzeżonych i nam najbliższych - Bobrze i Jeziorze Pilchowickim. Początki nie były łatwe. Po pierwsze nie mieliśmy uprawnień do kontroli rzeki poniżej zapory pilchowickiej - ten odcinek leży w powiecie lwóweckim, strażnikom jeleniogórskim nie wolno było prowadzić kontroli poza naszym powiatem. Po drugie nie do końca byliśmy rozumiani - kontrolowanie pod kątem ochrony pstrągów i ryb drapieżnych nie leżało w interesie działaczy skupiających się głównie na rybach łatwych do pozyskania wędką spławikową.



Ponadto - zwiększenie ochrony Jeziora Pilchowickiego wymagał zupełnie innego podejścia. Jezioro w dużej części trudno dostępne z brzegu, a do tego podzielone pomiędzy powiat jeleniogórski i lwówecki było dla strażników trudnym tematem. Na dobrą sprawę kontrole mogły odbywać się jedynie z brzegu w rejonie ujścia Kamienicy i na obszarze slipu od strony Strzyżowca, reszta jeziora należała do straży lwóweckiej. Trzeba było pokonać przeszkody formalnej.


Udało się. W wyniku podpisanego porozumienia ze Lwówkiem nasza straż mogła działać i na rzece i na całym jeziorze legalnie.
Docieraliśmy, często wspólnie z PSR, do miejsc w których nigdy wcześniej nie prowadzono kontroli. Używaliśmy własnych środków pływających, wspólnie prowadziliśmy kontrole z policją i strażą państwową. Kilkakrotnie usłyszeliśmy "...wędkuję tutaj 20,30 lat i nigdy kontroli nie miałem". Właśnie o to chodziło. Mimo, że straż społeczna nie ma wielkich możliwości, ani nawet uprawnień do walki z kłusownictwem przemysłowym, szybko okazało się, że ilość wykroczeń popełnianych przez tzw. "zwykłych wędkarzy" jest na tyle duża, że nie pozostaje dla rybostanu obojętna. 





Docenił to nawet, sceptyczny w początkowym okresie naszej działalności, Komendant powiatowej SSR Z. Celencewicz i mimo, że był działaczem związanym ze środowiskiem nieprzychylnym nam, odchodząc na emeryturę desygnował na swoją funkcję szefa grupy Koła Grodzkiego - Sebastiana Bajdiuka. 

Jednym z celów nowego komendanta stało się wzmocnienie ochrony Pilchowic. Swoimi staraniami doprowadził do tego, że na jeziorze zagościła łódź straży rybackiej, zakupiono silnik. Dość dobrze dogadywaliśmy się z okręgiem. Z łodzi mogli korzystać strażnicy państwówki i SSR. To był okres wzmożonych kontroli i chyba najlepszych czasów dla wędkarzy. Na Pilchowicach złowienie pięknych okoni "trzydziestaków", szczupaków i wymiarowych sandaczy w końcu nie było problemem. 


W poprzednim sezonie coś zaczęło pękać. Praca zawodowa i coraz większe naciski ze strony wędkarzy, którym kontrole nie pozwoliły się "rozwinąć", doprowadziły do rezygnacji z funkcji komendanta powiatowej SSR Sebastiana Bajdiuka. Strażnicy trafili pod komendanturę Krzysztofa Wiśniewskiego. 

Ze straży zaczęli rezygnować kolejni strażnicy. Nowy, choć to działacz starej daty - komendant nie był w stanie utrzymać grupy. Już na pierwszym szkoleniu obecne były zaledwie trzy osoby. Na koniec sezonu wykruszyli się niemal wszyscy. Metody kontroli wróciły do dawnych norm. Straż łatwiej spotkać na lokalnych "kaczych dołkach" niż na największych, najważniejszych wodach jeleniogórskich. Łódź straży pojawiła się na Pilchowicach dopiero w sierpniu, przed mistrzostwami okręgu i dość szybko została zabrana. Nie znam osoby która byłaby w tym roku kontrolowana na pstrągowych odcinkach Bobru.

Ciekawym zdarzeniem tego sezonu było prowadzenie kontroli również na obszarze jeziora przynależnego do powiatu lwóweckiego, mimo że o zezwolenie na prowadzenie kontroli poza powiatem jeleniogórskim nikt już obecnie nie dba. Standardy SSR powoli wracają do czasów sprzed dziesięciu, dwudziestu lat. Komendant Wiśniewski działa w swoim stylu, znanym i chyba bliskim działaczom Zarządu Okręgu obecnej kadencji. Ktoś go wybrał, popiera, daje mu mandat do działania.

Zmiany które zaszły w ostatnim czasie cofają nas co najmniej o kilkanaście lat wstecz. I jak to zwykle bywa w przypadku tego typu zmian, zaczęto od demontażu tego, co funkcjonowało dobrze i przynosiło efekty. Każdy, kto znał Jezioro Pilchowickie z czasów komendantury Sebastiana Bajdiuka i wędkował w tym roku, już po jednym sezonie dostrzega różnicę. Niestety, kierunek zmian zupełnie nie jest tym czego należy oczekiwać. Ryb drapieżnych jest coraz mniej. Złowienie dużego okonia, czy wymiarowego sandacza, staje się poważnym wyzwaniem.


jarekk


 
Pokrewne linki
· Więcej o Naszym zdaniem.
· Napisane przez Jarekk


Najczęściej czytany artykuł o Naszym zdaniem.:
Spinningowe Mistrzostwa Okręgu nie dla wszystkich


Oceny artykułu
Wynik głosowania: 0
Głosów: 0

Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku


Pokrewne tematy

Na górskiej i nizinnej

"Marazm w SSR, odchodzą kolejni strażnicy." | Logowanie/Założenie konta | 2 komentarze | _SEARCHDIS
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Marazm w SSR, odchodzą kolejni strażnicy. (Wynik: 1)
przez dro dnia 17-12-2017 o godz. 16:57:27
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Od kilku lat łowię średnio raz w tygodniu na różnych wodach górskich. Jeleniogorskich, Wałbrzyskich, podkarpacie, okreg Częstochowskk, okręgi pomorskie. Przez ostatnie 5 lat jak łatwo policzyć ok. 200-250 wyjść na ryby. Miałem jedną kontrolę na OS Dunajec, jeden pijany SSR Częstochowa i widziałem jedną kontrolę na Bobrze w zeszłym roku. Wyglądała ona groteskowo przyjechali Panowie BMW na łączki obok Wlenia. Były zaparkowane trzy auta przy wodzie. Skontrolowali jednego wędkarza, który łowił przy samochodzie zapytałem z ciekawości co dalej. Usłyszałem że nie mają odpowiedniego ubrania i dojechali. W tym roku ani jednej kontroli. Trzy tygodnie temu w Trzcieńsku na Bobrze gosciu łowil na dwa spaławiki bez krępacji.
Dwa lata temu rozmawiałem nad wodą z kimś z zarządu klubu Fario na Białej Lądeckiej twierdził on, że straż rybacka czeka na donosy od wędkarzy?!. Ja nad wodę jadę zawsze samochodem i chciałbym bez przygód wrócić do domu więc opcja odnoszenia nie wchodzi w grę.
Co można znaleźć na brzegach naszych odcinków górskich. Pudełka po robakach, widełki wycięte z gałęzi i wcale nie trzeba być tropicielem aby to znaleźć.
Śmiało mogę powiedzieć, że nad wodami górskimi w Polsce nie ma kontroli bo bym ją spotkał. Zarzucanie całej winy za brak ryb na kormorany jest mocno zastanawiające oczywiście mając na uwadze, że nikt nie pilnuje wody.
Pozdrawiam Dominik.


Serwis działa od: 21.04.2003 r.

red. Zarząd Koła PZW Grodzkie

Wszelkie prawa zastrzeżone

PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.08 sekund