XI Spinningowe Ostatki za nami
Data: 18-11-2016 o godz. 10:43:55
Temat: Konkurs



11 listopada po raz jedenasty jeleniogórscy spinningiści kończyli umownie sezon. Tym razem spotkaliśmy się nad Odrą nad starorzeczem Odry w miejscowości Chełm. Mimo złowieszczych prognoz straszących mrozem, śniegiem i wichrami, pogoda dała fory nawet mniej odpornym na takie ekstremalne warunki i była po prostu jesienna..



Do Chełma wszyscy dojechali bez problemów. Dopiero rozmokłe łąki międzywala Odry pokryte śliską paćką dały frajdę kierowcom gustującym w offroadowych rajdach. Dojazd na miejsce spotkania nie był łatwy i wymagał trochę sprytu przy pokonywaniu błotnistych muld. Szczególnie od kolegów, którzy preferują jazdę na letnich.




Bardzo spodobał nam się pomysł, by kolejne "Ostatki" sponsorowała sieć myjni samochodowych. Chętnych nie powinno zabraknąć.

Na miejscu czekała już gorąca kawa i śniadanie przygotowane przez Adasia i Rafała, którzy dotarli na miejsce zbiórki jeszcze przed świtem. Po krótkim wstępie, kilku słowach o zasadach wędkowania ruszyliśmy nad wodę. 




Tym razem spotkanie rozpoczynało się nad brzegiem odrzańskiego starorzecza, dlatego większość kolegów nie korzystała z transportu, tylko do razu rozpoczęła wędkowanie. Starorzecze o tej porze roku jest wypełnione drobnicą, a co za tym idzie, drapieżnikiem. Z daleka widać było żerujące bolenie, chwilami pokazywał się kleń i okoń. Ci którzy wybrali wędkowanie cięższe, przemieścili się na inne starorzecza lub wędkowali bezpośrednio w korycie Odry nie mieli szans na dorównanie okoniowym "dłubaczom".




W tych warunkach nikogo nie zaskoczyła wygrana Sebastiana Bajdiuka. Dropshotowy specjalista pod koniec zawodów mógł pochwalić się kompletem ładnych ryb. Wielką niespodziankę sprawił jedyny junior zawodów Kol. Kacper Kruczek. Włączony do klasyfikacji ogólnej uplasował się tuż za Sebastianem. Kto obserwował jak wędkuje bez problemu stwierdzi, że jest "materiałem" na bardzo dobrego zawodnika. Byle na okoniach nie poprzestał.










Trzecie miejsce zajął Mariusz Klinikow z Lubawki - bywalec "Ostatków", zawodnik, który nieźle radzi sobie na Odrzańskich miejscówkach. Na "pudle" lądował już w 2010 roku zajmując wówczas II miejsce.

No i kolejne zaskoczenie. Znakomity zawodnik, ale ze spinningiem nie mający wiele wspólnego - Adaś Hołysz, najlepszy jeleniogórski spławikowiec. Między szykowaniem śniadania, zbieraniem drewna na ognisko i pilnowaniem grilla, zarzucając w miejscu zbiórki w wolnych chwilach "wykręcił" IV miejsce zawodów. Majstersztyk Adasia, czy słabość całej reszty ? Pozostawmy to do  własnej oceny.
Tak czy siak ...Wielkie Gratulacje zwycięzcom !






Zakończenie Ostatków, to nagrody od sponsorów i Koła Grodzkiego dla wszystkich uczestników. W zasadzie nikt z uczestników nie wrócił choćby bez drobnego upominku. Wręczanie nagród - niespodzianek, to chyba najbardziej "rozrywkowa" część spotkania. Nikt do samego końca nie jest pewien, czy wróci z porządną wędką, czy z chińską latareczką lub pudełeczkiem na przynęty. Zasadą "Spinningowych Ostatków" jest, że najlepsze nagrody trafiają do ogółu zawodników. Każdy ma szansę na konkretną nagrodę, a walka o najwyższe miejsca, to sprawa honorowa.







Podczas zakończenia spotkania odbyła się jeszcze drobna uroczystość. Koło Grodzkie otrzymało nagrodę ufundowaną przez Wiceprezesa ZO d.s. Sportu Kol. Zbigniewa Bielawskiego za całokształt działalności sportowej w 2016 r. 





Wszystkim serdecznie dziękujemy za udział i zapraszamy na kolejne spotkania towarzyskie organizowane przez Koło Grodzkie.



Spotkanie było sponsorowane przez:


          







POZOSTAŁE FOTOGRAFIE:























































Relacja: jarekk

































Artykuł jest z Grodzkie PZW Jelenia Góra - dolnośląski serwis wędkarski
http://www.grodzkie.pl

Adres tego artykułu to:
http://www.grodzkie.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=719